Derby dla Kalisza!

Wczoraj wieczorem na sali gimnastycznej w IV Liceum Ogólnokształcącym zobaczyliśmy piękny pojedynek do ostatniej piłki wygrany przez kaliskich tenisistów. 

Pierwszy mecz rozegrał kapitan Grzegorz Praselski z Robertem Baranowskim. Lider kaliskiej drużyny na początku nieco speszony przegrał pierwszy set 11:9 mimo prowadzenia 7:3. Jednakże w następnych trzech setach szybko udowodnił kto jest lepszy wygrywając gładko i wysoko. Pierwszy mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla Praselskiego.

W drugim meczu zmierzył się Jacek Nowakowski z Kacprem Mędzyńskim. Od samego początku meczu Nowakowski kontrolował wynik wygrywając sety kolejno do 8 i 6. W trzecim secie nie zostawił już żadnych wątpliwości młodemu rywalowi z ostrowskiej drużyny wygrywając seta do 3 i cały mecz 3:0.

W trzecim starciu zmierzyli się Jarosław Pudełko i Łukasz Stróżyk. Mecz w każdym secie był bardzo wyrównany i żaden z zawodników nie wygrał seta wyżej niż dwoma punktami przewagi. W pierwszym secie spokój przy końcówce pokazał Pudełko wygrywając seta 11:9. W drugim secie jednakże Stróżyk pokazał swoją wyższość i wygrywając 13:11 wyrównał stan meczu. Ostatnie dwa sety to istny horror i wymiana za wymianę. Oba sety skończyły się wynikiem 16:14 dla zawodnika z Kalisza który ostatecznie wygrał ze Stróżykiem 3:1.

W ostatnim meczu pierwszej kolejki meczy zmierzył się Marek Wrzos z grającym trenerem Tajfuna Robertem Strzelczakiem. Zawodnik gospodarzy nie mógł jednak w żadnym secie znaleźć skutecznego sposobu na rywala przegrywając w trzech setach do 6,8 i 9.  Lider drużyny gości wygrał 3:0 czym zapewnił pierwszy punkt swojej drużynie w dzisiejszym meczu. Po czterech meczach stan dla gospodarzy był bardzo korzystny i prowadzili 3:1.

Następnie rozegrano tradycyjne deble. W pierwszej parze zmierzyli się Praselski i Nowakowski z parą Strzelczak i Baranowski. Ten mecz miał być wyrównany bo zmierzyły się ze sobą najlepsze pary obu drużyn i taki był. Pierwszy set wygrali goście ale trzy następne padły łupem kaliskiego debla. Gospodarze wygrali 3:1.

Drugi debel rozegrał się pomiędzy parą Artur Szefer z Markiem Wrzosem a Łukaszem Stróżykiem z Bartłomiejem Ustianowskim. Mecz był bardzo wyrównany i pierwsze trzy sety kończyły się przewagą dwóch punktów. Pierwszy wygrali goście 11:9. W drugim secie przełamali się gospodarze i wygrali 11:9. Trzeci set zakończył się długą grą na przewagi 16:14 dla gości i to chyba ustawiło końcówkę tego debla bo goście idąc konsekwentnie za ciosem wygrali czwartego seta do 6 wygrywając mecz 3:1.

Po meczach deblowych Kalisz prowadził z Ostrowem 4:2.

Następną kolejkę meczy rozpoczął Praselski z Ustianowskim który zastąpił Mędzyńskiego. Mecz potoczył się szybko i pozytywnie dla gospodarzy. Praselski wygrał gładko 3:0.

Kolejny mecz to pojedynek Nowakowskiego z Baranowskim. Ten mecz też zakończył się szybko tylko, że tym razem z korzyścią dla gospodarzy którzy wygrali wszystkie trzy sety do 7.

Podobnie wyglądał też mecz Wrzosa ze Stróżykiem który od samego początku kontrolował sytuacje i wygrywając sety kolejno do 7,6 i 6 wygrał 3:0 bez problemów.

Ostatni mecz tej kolejki zagrał Pudełko ze Strzelczakiem. Mimo, że faworytem tego spotkanie był Strzelczak to Pudełko rozpoczął bardzo dobrze wygrywając seta do 8. Drugi set zaczął też bardzo dobrze i po bardzo wyrównanej grzej wyszedł na minimalne prowadzenie. A przynajmniej tak się mogło wydawać. Pudełko po udanej akcji myślał, że zdobył punkt co potwierdziła osoba trzymająca liczmana. Strzelczak wniósł jednak protest. Mecze w 5 lidze nie zawsze mają sędziów i tak było tym razem. Osoba trzymająca liczmana pełni funkcję doradczą ale to zawodnicy dżentelmeńsko podejmują decyzje między sobą. Możliwości były trzy aut czyli punkt dla gości, pole czyli punkt dla gospodarzy i powtórzenie akcji bez punktu. Niestety Pudełko honorowo ustąpił ten punkt i on niestety przeważył. Strzelczak wyszedł na prowadzenie i wygrał seta. W dalszej części meczu mimo dobrej gry Pudełko nie mógł wygrać seta i mecz skończył się wynikiem 3:1 dla gości.

Po dziesięciu meczach wynik wynosił 6:4 dla gospodarzy.

Praselski wygrał bardzo szybko ze Stróżykiem 3:0 wygrywając kolejno do 2 i dwa razy do 3.

Następny mecz rozegrał Pudełko z Baranowskim. Mimo dobrej gry Pudełko w każdym secie ostatni punkt zdobywał zawodnik gości.

Nowakowski ze Strzelczakiem podobnie jak Pudełko zrobił miłe zaskoczenie grając naprawdę dobry mecz. Pierwszego seta wygrał do 7 ale lider drużyny gości szybko się otrząsnął i wygrał cały mecz do 3:1.

W ostatnim meczu tej kolejki Wrzos zagrał z Ustianowskim. Od samego początku kontrolował grę i nie dał młodemu zawodnikowi żadnych złudzeń wygrywając kolejno do 7, do 1 i do 4. Aczkolwiek jak sam przyznaje, młody zawodnik z Ostrowa zagrał dobry mecz i bardzo dużo jeszcze przed nim.

Po czternastu meczach wynik wynosi 8:6 dla gospodarzy.

Przewaga zdobyta w dwóch pierwszych kolejkach pozawala utrzymać bezpieczną  przewagę nad drużyną z Ostrowa. To bardzo istotne wchodząc w decydującą fazę całego spotkania.

Pierwszy i drugi mecz ostatniej kolejki zapowiadał się bardzo interesująco. Mecze rozgrywano an dwóch stołach więc nie wiadomo było na który potrzeć. Zmierzyli się ze sobą lider kaliskiej i ostrowskiej drużyny czyli Praselski vs  Strzelczak a w drugim meczu tzw. „dwójki” w obu drużynach czyli Wrzos vs Baranowski. Prawdziwe perełki na koniec meczu.

Kapitan kaliskiej drużyny zagrał równy i bardzo dobry mecz. Mimo równej gry ze Strzelczakiem to właśnie Praselski w każdym secie pokazał swoją wyższość.

Wrzos miał zadanie zwięczyć zwycięstwo. I to zadanie wykonał w 100%. Wygrywając szybko i pewnie swój mecz z Baranowskim pokazał kto dzisiaj ma podstawy do świętowania po meczu.

KTS Kalisz wygrał z Tajfunem 10:6!

Derby dla Kalisza!

Praselski 4,5/4,5 ptk
Nowakowski 1,5/3,5 ptk
Pudełko 1/3.5 ptk
Wrzos 3/4,5 ptk
Szefer 0/0,5 ptk

Baranowski 2/4,5 ptk
Mędzyński 0/1 ptk
Stróżyk 0,5/3,5 ptk
Strzelczak 3/4,5 ptk
Ustianowski 0,5/2,5 ptk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *